Przedstawiam Wam Tomka, mojego podopiecznego. Człowieka z żelaznym charakterem — od biegowych klasyków, przez morderczy Poland Gravel Race, po ponad 1000 km non-stop w Bałtyk–Bieszczady Tour.
Jego determinacja, etos pracy i nieustanne parcie naprzód można bez cienia przesady porównać do Davida Gogginsa z książki „Nic mnie nie złamie”. Współpracujemy nieprzerwanie od 2022 roku. Każdy medal na gryfie, każdy pokonany kryzys i setki godzin w skrajnych warunkach pogodowych to w 100% jego zasługa, pot i tytaniczny wysiłek.
Moja rola to zaledwie mała cegiełka w tle: dbanie o to, by ciało nadążało za żelazną głową, znosiło nieludzkie obciążenia i pozwalało bezawaryjnie przekraczać kolejne granice.
Oto jak wyglądała nasza wspólna droga przez trening motoryczny i medyczny na przestrzeni ostatnich lat.
Kiedy zaczynaliśmy współpracę w 2022 roku, Tomek miał już na koncie solidne przetarcie w ultramaratonach gravelowych, m.in. Poland Gravel Race (550 km).
Wielu osobom wydaje się, że kolarstwo czy bieganie ultra trenuje się wyłącznie „kręceniem kilometrów”. Rzeczywistość jest inna: w ultramaratonie rzadko kiedy jako pierwsze poddaje się serce czy płuca. Pierwsze kapituluje podwozie — ból w odcinku lędźwiowym, drętwienie dłoni, przeciążenia pasma biodrowo-piszczelowego, sztywność karku czy przeciążone ścięgna Achillesa.
Naszym pierwszym celem w ramach treningu medycznego było:
Rok 2024 przyniósł wyzwania z zupełnie innych biegunów wysiłkowych:
Taki rozstrzał dyscyplin to potężne wyzwanie adaptacyjne. Bieg Wazów wymagał potężnej wytrzymałości siłowej górnych partii ciała, mięśni najszerszych grzbietu i stabilizacji miednicy w pracy naprzemiennej. Z kolei BBT (1008 km) to mordercza próba dla tkanek miękkich i odporności na mikrourazy przy ponad dobie ciągłej jazdy.
W treningu motorycznym postawiliśmy na siłę maksymalną i pracę ekscentryczną. Zbudowaliśmy mocną taśmę tylną (martwe ciągi, hip thrusty, praca jednonóż), co dało Tomkowi odporność na zmęczenie materiału. Efekt? Tomek zamknął trasę przez całą Polskę, a jego aparat ruchu zniósł to bez poważniejszych powikłań.
Sezon 2025 był pokazem wszechstronności sportowej:
Płynne przejście z nart biegowych na twardy asfalt maratoński, a stamtąd wprost na setki kilometrów szutrów wymagało precyzyjnego zarządzania obciążeniami. Skupiliśmy się na pracy stóp, stabilności stawów skokowych i kontroli nerwowo-mięśniowej. Trening medyczny działał tu jak regularny serwis techniczny bolidu F1 — wyłapywaliśmy mikronapięcia zanim zdążyły przekształcić się w stan zapalny.
Ten sezon to wejście na kolejny poziom trudności: Polish Bike Tour Wschód — 1200 km po bezdrożach wschodniej granicy.
Taki dystans na rowerze gravelowym, z bagażem, w zmiennym terenie i przy braku regularnego snu to poligon doświadczalny dla ludzkiego organizmu. Cała baza motoryczna budowana od 2022 roku zaprocentowała w 100%. Ciało Tomka stało się odporne na skrajne zmęczenie obwodowe, a silny tułów pozwolił utrzymać wydajną technikę pedałowania do ostatnich kilometrów.
W międzyczasie formę i odporność psychiczną regularnie hartujemy na lokalnych sprawdzianach: startach w Turbacz XC, cyklu Grand Prix Krakowa w Biegach Górskich, narciarskim Biegu Piastów oraz szosowych brevetach na dystansach 150 i 200 km.
Praca z kimś o mentalności Davida Gogginsa to dla trenera ogromna odpowiedzialność. Zawodnicy tego typu mają w głowie przycisk „jedź dalej” nawet wtedy, gdy sygnały ostrzegawcze z ciała krzyczą o ratunek.
Dlatego nasza współpraca to przede wszystkim:
Niezmiernie cenię zaufanie, jakim Tomek obdarza mnie od tylu lat. To czysta przyjemność patrzeć, jak mądry, zaplanowany trening siłowo-medyczny pozwala realizować najbardziej szalone sportowe marzenia.
Szykujesz się do trudnego sezonu lub zmagasz się z przeciążeniami?
Sprawdź, jak możemy zabezpieczyć Twoje ciało przed startami. Po więcej informacji zapraszam na konsultacje. Wieliczka, Podziemia Studio, Stanisława Moniuszki 3/1